Książka ta powstała na skutek doświadczenia autora z popularnym portalem społecznościowym Facebook, gdzie znajomi i wielbiciele autora zamieszczają swoje komentarze jako odpowiedzi na liczne posty i kazania mistrza. Jest to swego rodzaju kronika portalu społecznościowego.
A gdy się głębiej zastanowić, to również parodia polskiej wsi, małych miasteczek, wielkomiejskich osiedli, gdzie każdy wszystko o każdym wie, ale wszyscy udają, że jest okej. Od autora: "Ja tworzę poza wszelkimi koteriami literackimi i wydawniczymi, nie biorę żadnego udziału w życiu literackim kraju, bo tu nie ma życia literackiego, ani w ogóle życia.
Zresztą w Polsce sukces jest rodzajem kontrabandy, którą należy ukrywać przed zawistnymi, bo zażądają świadectwa odprawy celnej. Konieczną przesłanką aktywności twórczej i sukcesu ludzi nauki, sztuki, kultury, jest gotowość do wejścia w konflikt z oponentem w obronie swego dzieła oraz całkowity brak szacunku dla wydeptanych ścieżek.
Mój ojciec był ateistą i umówiłem się z nim, że kiedyś, jak odejdzie i będzie bóg, i ten raj, i te anioły, wiesz, to wszystko, to przyjdzie do mnie w nocy i mnie kopnie w dupę.