Więcej gazu, Kameraden

Więcej gazu, Kameraden

31,90 zł
Zobacz ofertę

Przedstawiciel IBM negocjuje warunki umowy na system ewidencyjny dla obozu w Auschwitz. Cieśla odkrywa oszustwa w kosztorysie szubienicy.

  • Pijani chłopi kłócą się o dobytek z żydowskich domów.
  • Zwłoki z pociągu jadącego do obozu śmierci zostają użyte jako paliwo dla parowozu.

"Więcej gazu, Kameraden" to proza wpisująca się w nurt wyznaczony przez takie książki, jak "Sąsiedzi" czy "Strach" Jana Tomasza Grossa. Zagładę oglądamy tu oczami jej szeregowych uczestników, zwykle oprawców, beneficjentów i biernych świadków.

  • Apokryfy Piwowarskiego wyrastają z przeczucia niepełności wiedzy, jaką posiadamy o Zagładzie.
  • Sięgając do świadectw z epoki i własnej wyobraźni, autor tworzy obraz codziennej ludzkiej krzątaniny.

Życie egzekwuje swoje prawa nawet w obliczu Apokalipsy, bohaterami Piwowarskiego kierują ambicja, zawiść i banalna głupota, ale także miłość i troska o bliskich. Obraz ten, pozbawiony jakiegokolwiek komentarza, wydaje się zaskakująco swojski.

  • Raz jest smutny, raz wesoły.
  • Ktoś nas irytuje, komuś gotowi jesteśmy współczuć.
  • Jak w życiu...
  • Przyjąłem, że powinienem opisać Zagładę z zewnątrz.

Uznałem za właściwe i dopuszczalne przyjąć punkt widzenia tych, którzy stali po drugiej stronie, a był to punkt, z którego pojmowało się uśmiercanie Żydów jako obowiązek, wyznanie wiary, ideał, biurokrację, wskazanie nauki, postęp cywilizacyjny, okazję do zarobku, wreszcie rzecz naturalną i powszednią. Krystian Piwowarski Stypka i Rataj wlekli w kopnym śniegu po dwa, a jeśli mniejsze, to i po cztery ciała do parowozu.

  • Kapral się niecierpliwił, konwojenci robili uwagi.

Z początku próbowali miotać je w pojedynkę do tendra, ale tender był wysoko, a oni w dole, po pas w czerwonym śniegu, i nawet lekkie dziewczynki z mysimi ogonkami odbijały się od czarnej, tłustej blachy i spadały im na karki. (fragment) Z recenzji Homo Polonicusa: "Homo Polonicus" zawiera być może największą krytykę szlachty w polskiej literaturze od czasów Stanisława Brzozowskiego, który w Legendzie Młodej Polski pisał o zdziecinniałych szlachcicach, żyjących w izolacji od Europy na "tłustym połciu ziemi".

  • Roman Pawłowski, "Gazeta Wyborcza"

[...\ Gdyby Mikołaj Gogol jakimś trafem urodził się i tworzył w XIX-wiecznej Polsce, zapewne tak wyglądałyby polskie "Martwe dusze".

📘 Więcej gazu, Kameraden
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

The Mirror of Kong Ho
Ernest Bramah was an English author who wrote popular books in many different genres in...
19,92 zł
Studia nad Pańćaratrą. Tradycja i współczesność
Pierwsza w polskiej literaturze indologicznej obszerna prezentacja pańćaratry, jednej z...
24,13 zł
Psychologia-Etologia-Genetyka nr 32/2015
Agata Dukowicz, Julia Sikorska, Justyna Szymańska, Maciej Trojan: Asymetria funkcjonaln...
0,00 zł