Facetów, którzy chętnie wpadną na kawę, nie brakuje. Ale potrzebny jest ktoś na stałe!
Renata, Izabela i Dorota, czyli nie całkiem poważne przyjaciółki, które są w całkiem poważnym wieku, jadą do Krakowa, gdzie ma się odbyć tytułowa impreza wieczór panieński. Organizuje go mieszkająca tam koleżanka, która właśnie odkryła, że życie zaczyna się po czterdziestce, bo tyle mniej więcej lat potrzebuje kobieta na odnalezienie normalnego i godnego siebie partnera.
Pełne beztroskiej radości dziewczynki wsiadają do pociągu, nie podejrzewając, że podróż będzie brzemienna w skutki. Szczęśliwie, niedługo potem, znalazł go nieznajomy, który wracał do domu nocnym pociągiem.
Dostarczył zgubę znajomej Renaty, która twierdzi, że facet jest przystojny, a ponad to deklaruje chęć bliższego zapoznania się z Renią. Nawet kontynenty zdążyły w tym czasie się lekko przesunąć, a oni wciąż tkwią w jednym miejscu Wyjątkowo oporna materia Fragment książki "Wieczór panieński" Izabela Pietrzyk (ur.
1966) mieszka w Szczecinie, jest filologiem, wykłada język rosyjski na Uniwersytecie Szczecińskim.