Manningtree to malutka mieścina w hrabstwie Essex. Strawiona wojną domową siedemnastowieczna Anglia zebrała plon w postaci mężczyzn.
Jej matka, znana jako Beldam West (Belle – podobno kiedyś była piękna i Damned – przeklęta), nie ma najlepszego zdania o wybranku swojej córki. W miasteczku pojawia się duchowny, Matthew Hopkins, znany jako pogromca czarownic.
Jakiś pijak widzi ciemne kształty w rogu izby, bydło zapada na chorobę, a chłopak sąsiadów dostaje manii – to dla niego wystarczające dowody na obecność mocy zła. Jej postać symbolizuje wolność wyrażania swoich racji, z kolei Rebecca od początku budzi niezdrowe zainteresowanie Hopkinsa.
Według szacunków historycznych Hopkins doprowadził do skazania i śmierci nawet kilkaset kobiet, które oskarżył o kontakt z diabłem. Baklemore wyśmienicie opowiada tę mroczną, inspirowaną faktami historię – urzeka czytelników trochę baśniowym, trochę budzącym grozę nastrojem.