,,Wiersze do kawy" to mały debiut, ale jakże ważny w moim życiu. Myślę sobie, że Bóg nie obdarzył mnie tylko jednym talentem, jakim jest śpiew.
Zapytacie mnie, Drodzy Czytelnicy, jaki to rodzaj emocji? Czy tradycyjną małą czarną, czy kawę po wiedeńsku, a może cappuccino, i kto ją dla Was zaparza?
Nasuwa się pytanie, czy kawa zaparzona dla Was nie zmieni swojego smaku, gdy będziecie delektować się moimi wierszami?