Satyryczna rekonstrukcja jednej z najbardziej zwariowanych karier w historii światowego biznesu W latach 90-tych XX wieku Jordan Belfort był jednym z najbardziej znanych ludzi w Stanach Zjednoczonych. Za dnia zarabiał tysiące dolarów na minutę.
Prowadząc interesy na krawędzi prawa bądź je łamiąc, zwrócił na siebie uwagę amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, lecz nawet wtedy nie zrezygnował z hulaszczego trybu życia. W ten sposób rozpoczęła się emocjonująca gra w kotka i myszkę z FBI oraz instytucjami nadzorującymi nowojorską Wall Street.
Jego historia została przeniesiona na ekran kinowy przez Martina Scorsese, a w rolę Belforta brawurowo wcielił się Leonardo DiCaprio. Tak, jest prostacka, grubiańska i wulgarna i czyta się ją jednym tchem.
Dostarcza rozrywki jak literatura brukowa i jest namacalnie prawdziwa niczym akt oskarżenia - "Kirkus Reviews" Wybuchowe skrzyżowanie Fajerwerków próżności Toma Wolfe'a i Chłopców z ferajny Scorsese'a - "Sunday Times" Dla nie znających Wall Street to ważna lektura.