"Cała nasza rodzina mieszkała w zamku, domu dziadka. Co prawda nie był to taki prawdziwy zamek ze zwodzonym mostem, wieżami i machikułami, skąd można rzucać płonące żagwie i kamienie, i wylewać smołę na nieprzyjaciela, ale zawsze to zamek.
A mama wyjaśniła mi, że dziadek jest królem, królem koniaku, tak jak i miasto Franciszka I, które widzieliśmy z okien na górze. A za bramą, te zwarte szeregi winnic to tego armia, a butelki alkoholu, które z nich robiono, to jego wojenne proporce, a na każdej jego nazwisko: Edmond de Saint Junien." Tak czternastoletnia Fine wprowadza nas w bajeczny świat szczęśliwej, wielopokoleniowej rodziny żyjącej wśród piękna, dostatku, cudownej przyrody.
Promieniejący urodą, inteligencją, wdziękiem i dobrocią, ciężko naznaczony przez los chłopak. Dramatyczna walka o życie lub śmierć każe każdemu dokonać niemożliwych wyborów między tymi, których kochają, lub poświęcić tych, których kochają najbardziej, w imię prawdy.
Dzięki sile miłości, która pozwala poświęcić siebie dla tych, których kochamy.