W Wilczej Dolinie licho nie śpi! Od kiedy Bratmił rozpoczął nauki u Chaberki, oboje mają ręce pełne roboty.
Kłopoty zdają się nie mieć końca, opiekunka jednak nie załamuje rąk, ale beznamiętnie egzekwuje prawa boskie i ludzkie. Bratmił obawia się, że może się stać równie bezwzględny jak Chaberka, a jednocześnie zdaje sobie sprawę, że rola opiekuna tego wymaga.
Chłopiec zaczyna się bać, że albo zatraci siebie, albo nie sprosta pokładanym w nim nadziejom. Jeszcze nie wiadomo, czy nadchodzący dzień będzie pełen smutku, czy radości.
Pierwsze rozterki, troski, trudne wybory i pierwsza miłość...