Wiza do Nowego Jorku

Wiza do Nowego Jorku

8,70 zł
Zobacz ofertę

W ręce czytelników oddaję moją trzecią książkę, którą już w trakcie pisania - pokochałam. Zawiera historie związków i miłości: tych prawdziwych i pseudo - miłości, toksycznych, bo internetowych.

  • Opowiada o podróżach moich bohaterów, rozstaniach i przesłaniach z zaświatów...
  • namiętności, przestępstwach zdradzie i niewyczerpanej nadziei.
  • A że bohaterka książki jest też pisarką jak ja?
  • No cóż, tak się złożyło.
  • Prawdziwe wydarzenia splata literacka fikcja, moja poezja i szczypta metafizyki.
  • Fragment: Ktoś wybrał dla niej to imię.

Jak powiedział czeski pisarz Michal Viewegh - Tylko pisarz jest w stanie powiedzieć ile prawdy jest w jego pisaniu, a ja - moim bardzo realnym i wirtualnym przyjaciołom Wizę do NY dedykuję. Kim był, nie może się już dowiedzieć i nie ma kogo zapytać, bo wszyscy, którzy przy tym obecni być mogli, już odeszli Pozostały zdjęcia w kolorze sepii.

  • Leonia.

W latach dzieciństwa imię przypominało jej kwiat lewkonii, cały ogród pachnących kwiatów Imię, jak biała sukienka przybrana falbankami z koronek. Jak taniec na łące, z ukochanym w świetle księżyca Leonia, jak srebrna, bezkresna plaża obmywana seledynową wodą.

  • Wszystko, co dotychczas napisała tylko częściowo odpowiadało wspomnieniom.
  • Steffi miała różową i dużo łatwiej od Leonii znosiła każdy ból.

Dawno temu jej sukienka była co prawda biała, ale w niebieskie kwiatuszki i poplamiona krwią, bo kręciła główką na prawo i lewo gdy usuwano jej migdały. Wspomnienia o ogrodzie były prawdziwe, a taniec z Wiktorem na krótko przed jego wyjazdem zapisał się trwale w jej i jego pamięci.

  • Tak pisał.

Czasem myślała, że z dotykiem ust jest jak z odciskiem palców nie ma dwóch takich samych, a cała reszta w wyobraźni Leonii jest przecież możliwa. Bywało, że myślała o siostrze bardzo intensywnie, próbowała rozmawiać z nią, czasem prosić o radę i smuciła się, gdyż odpowiedzi nie było i już być nie mogło Leonia ma tyle lat, co jej pies.

  • Nie przelicza głośno ich wieku z psiego na kobiecy lub odwrotnie, ona wie.
  • Próbowała nawet napisać o tym wiersz, taki trochę na później.
  • Zaczynał się od słów: Co ma ze mnie mój pies?

Kiedyś trzeba będzie się rozstać i wolałaby, żeby to ona, Leonia była pierwsza. Już nie pobiegnę szybko, jak dawniej nie popłynę, patykiem w dal nie rzucę ale jeśli chcesz Aportować będę nasze dni minione a ty uśmiechniesz się zamyślona wszystko rozumiejąc spojrzysz i pozwolisz mi.

  • Banalne stwierdzenia Odsuwać, odsuwać te myśli jak najdalej.

Odejdę pierwsza bo, uwierz mi nie mogę, nie chcę być przy twoim zasypianiu Kiedyś tak się stanie. Spis treści: Leonia 7Wiktor 11Narodziny motyla 16Patrycja 24Z Hiszpanii do Ciebie 48Promocja 63Oderwę się od ziemi i zgubię duszę pośród chmur...

  • 212Iwona 227Remscheid 232List z zaświatów?

71Wiktor 73Jane 83New York City 86Morton i Tiffany 98Zabiegi 108Jeremi 114Jednak Guggenheim 129Steffi 135Thatch Meadow Farm 143Weekend na farmie 156List do kraju 165Przeprowadzka i Charlie 168Spotkanie 174Anioł z Antibes 181Urodzinowe kulinaria 195List z kraju 200Przygotowania do urodzin i łosoś w papilotach 205Happy Birthday Agata! 242Jesień w Port Jefferson 264 Recenzje: Pisarstwo Anny Strzelec wyróżnia przede wszystkim niezmiernie duży ładunek emocji, dlatego Jej książki nie pozostawiają nas obojętnym.

  • Poprzednie dwie powieści*/ (w dużej mierze autobiograficzne), przeniknięte były na wskroś trudnymi emocjami.
  • (ale i chwile szczęścia pomiędzy nimi).
  • Z niejaką zatem obawą sięgałam po trzecią powieść Pani Anny i jakie miłe rozczarowanie!
  • Emocje też są tu ogromne, ale z przewagą tych dobrych!

Traktowały bowiem o ciężkich czasach, o bolesnych doświadczeniach, przeżywaliśmy razem z Autorką samotność, tęsknotę za krajem, brak akceptacji, złość, bezradność, często smutek, a także irytację niepowodzeniem, brakiem pracy, chorobą, rozczarowaniami z powodu nieodwzajemnionych miłości. Mamy więc powieść o wielkiej i niespodziewanej miłości, o wzajemnym zauroczeniu i pożądaniu dwojga osób z bagażem nieudanych związków.

  • A które emocje, jak nie te związane z miłością są najsilniejsze?
  • Pani Anna gra nimi bezbłędnie!
  • To przepiękna miłość, rzadko goszcząca we współczesnych książkach gloryfikujących zakochanie młodych.

Czytelnika porusza do kości subtelnością i poetyckim sposobem opisu scen miłosnych nie ukrywających swych namiętności dojrzałych kochanków. Dla ścisłości należy dodać, że miłość ta poprzedzona jest złym, toksycznym związkiem z nic nie wartym facetem.

  • Całe szczęście, że trwał on krótko i zajął ledwie kilka pierwszych rozdziałów.

Historia ta napawa optymizmem, bo obecna bohaterka Pani Anny, o przepięknym imieniu Leonia jest bardziej dojrzała od swej poprzedniczki i szybko podjęła radykalną decyzję o wyrzuceniu z serca tego co złe. Czy nowa, wielka, nieplanowana miłość jest zatem nagrodą za wszystkie doznane krzywdy i rozczarowania?

  • Czy przetrwa?
  • (Wiza do Prowansjijuż w pisaniu!).

Opowieść o niej nie ma tu zakończenia, bo zakończenie jest wstępem do nowej historii, którą Autorka zapowiada na swoim blogu. O moim zachwycie obecną powieścią Pani Anny świadczy nie tylko wspomniana miłosna fabuła, książka jest przecież wielowątkowa.

Mamy tu bowiem także element poznawczy: akcja dzieje się tym razem za Oceanem, Autorka z ogromną pieczołowitością opisuje nam uroki i zakamarki Nowego Jorku oraz niedalekiej wyspy Long Island widziane okiem jej bohaterki. Książka zawiera liczne fotografie wykonane osobiście przez Autorkę, co sprawia, że mamy w pakiecie miłą wycieczkę do niezwykle ciekawych miejsc, rzadko goszczących w oficjalnych przewodnikach.

  • Nieżyjąca siostra naszej bohaterki, kilkakrotnie daje znak opiekuńczego zainteresowania sprawami Leonii i jej rodziny.
  • Temat ten pozostawia sporo do myślenia, bowiem niejeden z nas doświadcza podobnie.

Odrębnym wątkiem jest poruszona kwestia doświadczania przez niektórych ludzi osobistej opieki osób, najczęściej bliskich, którzy już odeszli. Rodzina, więzi matka-dzieci to kolejny wątek kreślony w powieści; jest tu dorosła córka stojąca u progu rozwodu ze swoim niedojrzałym mężem przemytnikiem, są wspomnienia matki i jej nierównego traktowania córek, (z których nasza Leonia to ta zawsze gorsza) no i znów grać muszą emocje!

Upokorzenie, poczucie winy, smutek, żal, a w związku z tym nasze współczucie, chęć jeszcze silniejszego jej pokochania. Podkreślić na koniec muszę bardzo dobry warsztat pisarski Autorki - wielowątkowość powieści zawarta jest zarówno w licznych monologach głównych bohaterów jak i w opisach zdarzeń widzianych przez nich jakby z boku, relacja w 3 osobie.

Dużą wartością powieści są niespotykane wcześniej na taką skalę - częste i wartkie dialogi, które znacząco dynamizują proces czytania. Mamy tu także do czynienia ze znanymi z poprzednich powieści innymi ozdobnikami jak przepisy kulinarne dyskretnie wymieniane między bohaterkami opowieści, (przepis na powidła!), a także niezwykle poruszającymi wierszami.

Mam wrażenie, że Autorce gdy brakuje już słów, by wyrazić swe emocje prozą zastępuje je wierszem(na przykład w co ma ze mnie mój pies?albo mam dla ciebie cały Ocean czułości.). Reasumując czytanie kolejnej książki Anny Strzelec to przyjemność, to duża dawka optymizmu i nadziei dla wszystkich dojrzałych i nie tylko!

  • Gorąco polecam i niecierpliwie oczekuję dalszego ciągu Wizy.

Ewa Klejewska Leszno, 02.10.2011 */ Tylko nie życz mi spełnienia marzeń 2009 Druga pora życia czyli jak zabija się miłość 2010

📘 Wiza do Nowego Jorku
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Gość
W przestrzeń, w którą wkracza, gość wnosi zawsze element inności. Czasem zjawia się na ...
29,93 zł
Na krawędzi widelca. Spowiedź bulimiczki
Nie jestem ekspertką w dziedzinie psychologii, psychiatrii czy dietetyki, ale jedną z w...
22,39 zł
Mediolan i Lombardia. Travelbook. Wydanie 1
Lombardia to jeden z najbardziej atrakcyjnych regionów Włoch północnych. Znajduje się t...
24,90 zł