Tragiczny wrzesień 1939 roku. Niemiecki korpus pancerny generała Heinza Guderiana uderza z całą mocą, usiłując zamknąć kleszcze wokół wycofujących się spod Warszawy polskich armii.
- Zakładano, że jego sukces przyniesie klęskę stronie polskiej po zaledwie dziesięciu dniach oporu.
- Jednak na drodze pancernych zagonów staje polska załoga odcinka Wizna.
- Dwie kompanie piechoty ukryte w kilku betonowych schronach nad Narwią wsparte sześcioma działami.
- Mniej niż 700 żołnierzy przeciwko 40 tysiącom.
- 40 do 1.
- Tak rozpoczyna się desperacka walka kapitana Władysława Raginisa.
- Dziś epizod ten znany jest jako legendarna obrona Wizny.
Bój do ostatniej krwi, naboju i samobójczej śmierci dowódcy, który przysiągł, że żywy swej pozycji nie opuści.