Zapalczywy, ugnieciony jakby z siarki i saletry, duch wiecznej Negacji w ciele satyra (był ogromnie brzydki, ale tą typową brzydotą, o której się mówi, że jest "fascynująca"). Wolność była dla niego bogiem.
Bieńkowskiego mi szczerze żal, bo wiem, jaki jest zdolny, wiem, jaki żywy, godny Odrodzenia, umysł się zmarnował. II\, "Kultura" 1949, nr 9/26, s.
132 Obecnie Władysława Bieńkowskiego, poza historykami zajmującymi się PRL, nikt nie kojarzy. W pełnym paradoksów życiu Bieńkowskiego zawiera się jednak przede wszystkim opowieść o dwudziestowiecznej historii Polski.
Bartłomiej Kapica - doktor nauk humanistycznych, historyk, adiunkt w Ośrodku Badań nad Totalitaryzmami w Instytucie Pileckiego w Warszawie.