Życie jest pełne cudów Minęły dwa lata, od kiedy Simon i Aimee widzieli się po raz ostatni. Jego kariera stanęła w miejscu, ona po skończeniu studiów próbuje odnaleźć się w prawdziwym, dorosłym życiu.
Każde z nich poszło w swoją stronę, a przynajmniej tak mogłoby się wydawać Zaskakujące spotkanie w kawiarni sprawia, że bolesne wspomnienia powracają, a pytania, które nigdy nie zostały zadane, zaczynają domagać się odpowiedzi. Wie natomiast, że po tylu miesiącach ciszy nagle wszędzie jest go pełno nie tylko w jej życiu prywatnym, lecz także zawodowym.
Uporządkowana codzienność Aimee lada chwila runie w gruzach, a ona będzie musiała raz jeszcze skonfrontować się z uczuciem, które nigdy tak naprawdę nie wygasło. To także opowieść o tym, że warto wierzyć w cuda, bo nie wiadomo, kiedy mogą się zdarzyć.
Zwłaszcza wtedy, gdy dowiedziałam się, że Simon ma nową dziewczynę, a ich związek i wspólne zdjęcia znajdowały się dosłownie wszędzie.