Życie potrafi zaskakiwać. Pewnego dnia po prostu otwierasz oczy i nic nie jest takie jak dawniej.
Prawdę mówiąc, nie pamiętasz, co było dawniej. Cudowne ocalenie z katastrofy samolotu, tropikalna wyspa z cudowną plażą, lazurowe niebo i ty.
Będziesz uciekać przed wściekłymi psami, tropić mordercę, wchodzić w układy ze śmiercią, a olbrzymi wąż spróbuje pożreć cię na śniadanie. Owszem, po drodze pojawia się również książę, ale… Może lepiej nie psujmy niespodzianki.
Czytając ją, co i raz masz wrażenie, że już wszystko wiesz, ale po chwili nagły zwrot akcji pozbawia cię tej pewności i na nowo zastanawiasz się, co będzie dalej. To opowieść pobudzająca wyobraźnię, a zarazem zmuszająca do refleksji nad tym, kim jesteśmy i czego tak naprawdę chcemy.
Sporo w niej odniesień do znanego nam świata pokazanego w krzywym zwierciadle (choć jeśli się chwilę zastanowisz, dojdziesz do wniosku, że to zwierciadło wcale takie krzywe nie jest).