Dwoje obcych ludzi w całkowicie obcym miejscu, każde pozornie szukające czegoś innego. Czy właśnie tam, na końcu świata, znajdą wreszcie swoje miejsce?
Dla jednych wymarzony eden, dla innych miejsce ucieczki, ale dla wszystkich, przynajmniej w zamierzeniu, nowy początek. Teraz chce zacząć od nowa, po swojemu, tylko do końca nie wie, co to po swojemu miałoby znaczyć.
Jedno wie na pewno, nie potrzebuje nikogo innego, przynajmniej dopóki nie odnajdzie siebie. Tylko jest jedno ale, to marzenie nie zakładało, że będzie w tym raju sam.