Za dziesiątkami tysięcy imigrantów, przybywających co roku do Europy, stoi cały przemysł, złożony nie tylko z drobnych przestępców, ale przede wszystkim z wielkich profesjonalistów zbrodni - mężczyzn w dwurzędowych garniturach, prawdziwych biznesmenów, których światowe obroty zajmują drugie miejsce po handlu narkotykami. W książce Di Nicoli i Musumeciego głos zabierają ludzie, którzy kontrolują przemyt.
Jeśli potrafisz trzymać je w ustach i się nie skaleczyć, wyciągasz je w odpowiednim momencie językiem i tniesz twarz tego, kto przed tobą stoi. Ten typ pochodził z Kafsy, miasta położonego niedaleko, w pobliżu granicy z Algierią.
Miał jakieś dwadzieścia sześć, siedem lat, był potężny, ale przede wszystkim wciąż ruszał rękami. Powiedziałem, żeby się uspokoił, bo inaczej wepchnę go do wody.
Giampaolo Musumeci, dziennikarz, fotograf i reporter, zajmuje się konfliktami zbrojnymi, imigracją i problematyką afrykańską w radiu, telewizji oraz prasie włoskiej i międzynarodowej.