Życie jest hekatombą. 50 milionów zmarłych rocznie.
W chwili, gdy czytacie ten akapit na świecie umiera dwadzieścia osób jeszcze więcej, jeżeli czytacie powoli. Dlaczego godzimy się na tę codzienną rzeź, tłumacząc, że to proces naturalny?
Ta książka opowiada o tym, co zrobiłem, by nie umrzeć tak głupio jak wszyscy. I jak zwykle: niebanalny pomysł (narrator-bohater postanowił zapewnić sobie i ludzkości nieśmiertelność), zaskakujące tezy, wartka akcja, żywy, potoczny język.
Przy okazji dowiadujemy się masę rzeczy z takich dziedzin jak genetyka, medycyna, demografia Ale to jest POWIEŚĆ! I pewnie dlatego autor nie ponosi żadnej odpowiedzialności za skutki tej książki dla gatunku ludzkiego (w ogóle) i długości życia jej czytelnika (w szczególności).