Książkę "Życie na dłoni" autorka zaczyna od choroby i operacji ratującej życie, po której przed jej oczyma wyłoniły się pierwsze wspomnienia, a kończy w czasach pandemii Covid-19. Wtedy powstał rozdział "Papierowe i wirtualne listy" [...\ Rozdziały o pracy pokazują wiele lat życia w rodzinie i w społeczeństwie.
W tej książce każdy Polak, a zwłaszcza urodzony tuż po II wojnie, znajdzie cząstkę swego losu.