Nikola Majerczyk prowadzi uporządkowane życie, którego niezmienny rytm wyznacza praca. To właśnie jej dziewczyna poświęca cały swój czas i uwagę, ograniczając kontakty towarzyskie do spontanicznych spotkań z przyjaciółkami.
Ale pewnego dnia w jej poukładanym świecie pojawia się pech budzik dzwoni za późno, niezmienione kapcie kłapią na przechodniów krokodylą szczęką, w służbowy samochód wjeżdża jakiś nieostrożny kierowca, a w drzwiach stają Kacper i Basia dwójka niesfornych dzieci. Od tej pory nic już nie jest takie, jak przedtem Nazywam się Nikola Majerczyk, lecz wszyscy wołają na mnie Niki, tak właśnie wolę.
Cieszę się natomiast, że nikt nie zna mojego drugiego imienia, bo wtedy by się dopiero działo (Brunhilda rodzice mieli fantazję). Zacznę jednak od tego, że zawsze myślałam, że moim życiem rządzi rutyna.
Wszystko toczy się dzień po dniu, tak samo, według pewnego planu.