Wielu z nas wciąż pamięta lata 60. ubiegłego wieku i ruch hippisowski czy jak to pięknie nazwaliśmy epokę dzieci kwiatów.
Obecnie, w nowym pokoleniu narasta potrzeba, by zmierzyć się z przestarzałymi strukturami, zbuntować przeciwko brutalnym realiom gospodarczo-politycznym narzuconym przez korporacje, przywrócić znaczenie słowu wolność. Trzeba być dobrym obserwatorem, próbować rozumieć rzeczywistość, aby wypracować skuteczne metody podążania w kierunku nowej wizji świata, opartej na miłości i poszanowaniu wartości ludzkich.
Buntownik bowiem nie przynależy do żadnego z istniejących systemów religijnych, społecznych, politycznych. Bunt jest czymś indywidualnym, bez przemocy, pokojowym.
Wtedy poczucie szczęścia, jak wiosna, zaczyna rozkwitać. Stają się pełni życia, sami będąc radosnymi, przynoszą radość wszystkim wkoło.