Z grzecznością jak ze wszystkim - nie należy przesadzać. Siedmioletnia Strusia jest potwornie grzeczną prymuską, i nie wychodzi jej to na dobre.
Wtedy zostaje przysłany, specjalnie dla niej, Trener Niegrzeczności. Okazuje się nim wielkie, kudłate, śmierdzące psisko o zaskakującym imieniu - Łysol.
Wspólnie mają różne dziwne, buntownicze przygody, które okraszone historyjkami obrazkowymi idealnie ukazują, że bycie niegrzecznym to całkiem fajna sprawa.