Zabicie Ostatniego Imperatora, by obalić Ostatnie Imperium, było właściwym krokiem, prawda? Wraz z powrotem zabójczej formy wszechobecnych mgieł, wzmagającymi się opadami popiołów i coraz potężniejszymi trzęsieniami ziemi, Vin i Elend zaczynają mieć wątpliwości.
Przed wieloma laty Zniszczeniu - jednej z pierwotnych istot, które stworzyły świat - obiecano prawo do unicestwienia wszystkiego, co istnieje. Teraz, gdy Vin została podstępem nakłoniona do uwolnienia go ze Studni Wstąpienia, Zniszczenie pragnie wyegzekwować swoje prawo.
Związki zasugerowane w pierwszych rozdziałach wskoczą na swoje miejsce, a niespodzianki, satysfakcjonujące, choć zaskakujące, rozkwitną niczym fajerwerki, by oszołomić i rozbawić. Wszystko poprowadzi do finału, niezwykle oryginalnego i odważnego, który zmusi każdego czytelnika do przetarcia oczu, jakby się obudził z cudownego snu.
Wszystkie znajome pomysły i fabuły epickiej fantasy zostały wywrócone na nice, a zakończenie jest wręcz niewiarygodne w swojej zuchwałości. Postacie są błyskotliwe, kreacja świata rzetelna, fabuła skomplikowana i fascynująca - jeśli nie czytaliście dwóch pierwszych tomów, zróbcie to natychmiast, a później kupcie ten.