Pilotka, malarka, bizneswoman w życiu Jolanty Buch Andersen słowo nuda nie pojawia się zbyt często. Ale początek nie był prosty.
Pół roku po jej narodzinach rozpętała się II wojna światowa, a rodzice, bogaci ziemianie, byli prześladowani najpierw przez reżim hitlerowski, a potem stalinowski. Mimo to już jako dziewczynka zaczęła osiągać sukcesy: była finalistką mistrzostw Polski w pływaniu i niewiele brakowało, aby pojechała na olimpiadę.
Swoją wybitną karierę zawodową rozpoczęła jako urzędniczka, następnie pięła się na szczyt, aby zostać jedną z pierwszych kobiet na najwyższym stanowisku w duńskim przemyśle. To jednak był dopiero początek jej przygody w biznesie, dzięki której zwiedziła niemal cały świat W jaki sposób osiągnęła tak wiele?
Autorka w pasjonujący sposób odpowiada na to pytanie: z perspektywy czasu opisuje swoje życie, przedstawia osobiste motywacje i wybory, a także dzieli się niezwykłymi anegdotami. To inspirujący portret kobiety wyjątkowej, silnej i wszechstronnej, która potrafiła odnaleźć szczęście bez względu na miejsce zamieszkania, wiek i zmieniające się epoki.
Niekiedy próbuję spojrzeć wstecz na miniony czas, zadając sobie pytanie, co było najważniejsze Wtedy stają mi przed oczami wspaniali ludzie, moi Rodzice, bliscy i przyjaciele. Ci, którzy odeszli, i Ci, którzy nadal wzbogacają moje życie.
Tak, dotarłam na szczyty duńskiego biznesu, gdy kobiety na tych stanowiskach należały do rzadkości. Byli to koledzy, szefowie, klienci i dostawcy w Danii lub za granicą.
W 1989 roku otworzyła firmę konsultingową w Warszawie, która pomagała zagranicznym inwestorom w Polsce i przyczyniła się do rozwoju polskich przedsiębiorstw. Wydawnictwo Gyldendal, jedno z największych w Danii, zaproponowało jej wydanie pamiętników.