Upalne lato. Na brzegu rzeki znaleziono zwłoki mężczyzny.
Zadanie wyjaśnienia jego śmierci powierzono doświadczonemu i odnoszącemu sukcesy komisarzowi oraz jego młodemu partnerowi. Policjanci nawet nie przypuszczają, że prowadzą śledztwo przekraczające konsekwencjami wszystko z czym mieli dotychczas do czynienia.
Za nic to zaskakująca powieść o bezsilności świata, nieprzydatności mechanizmów jego obrony w konfrontacji z cierpliwym, ostrożnym i bezwzględnym złem. Na początku mamy fory, startujemy ostro, bez zastanowienia.
Od razu zmierzamy w kierunku nieuchronnego, ku naszemu przeznaczeniu, bez możliwości uniknięcia wspólnego nam końca. Śmierć nie musi się śpieszyć, wie, że wreszcie trafimy w jej objęcia, jednak nie ominie żadnej okazji, aby stało się to jak najwcześniej.