W roku 1929 Józef Stalin, pragnąc zniszczyć warstwę majętnych chłopów, nakazał skolektywizować wszystkie ukraińskie gospodarstwa rolne. W kolejnych latach przez wsie przetoczyła się brutalna sowiecka kampania konfiskat, terroru i morderstw.
Poruszająca relacja człowieka, który przetrwał Wielki Głód, stanowi opis codziennej konfrontacji chłopca z beznadzieją i śmiercią - jego bezradności wobec aresztowań i maltretowania rodziny oraz przyjaciół. Miron Dolot opowiada także o dorastania, któremu towarzyszy coraz bardziej dojmująca świadomość absolutnej kontroli sprawowanej przez Sowietów nad życiem jego i rodaków.
Jest to również opowieść o zachowaniu godności w obliczu barbarzyństwa i poniżenia oraz akt oskarżenia wymierzony w autorów tego tragicznego rozdziału sowieckiej historii. Odnotowano wiele przypadków głodu, takich jak choćby tak zwany irlandzki głód ziemniaczany w połowie XIX wieku czy powtarzające się periodycznie kęski głodu w Chinach i Indiach, które pochłonęły miliony ofiar.
Jak pisze Malcolm Muggeridge, jej naoczny świadek, "było to przemyślane dzieło biurokratycznego umysłu". W rzeczy samej, był to głód ludobójczy, wykorzystany przez Stalina i jego popleczników w charakterze narzędzia zniewolenia ukraińskich rolników.