22 lipca 1989 roku we Wrocławiu zamordowany został Marek Stróżyk prowadzący dla polskich służb specjalnych działania wywiadowcze w RFN i budujący tam siatkę agenturalną. Najpewniej zginął z rąk żołnierzy kontrwywiadu PRL lub funkcjonariuszy SB.
Sprawę umorzono, dowody zaginęły, akta sprawy zostały w istotnej części sfałszowane a później zniszczone. Pierwsza opisuje okoliczności śmierci Marka Stróżyka, błędy i przestępstwa popełnione w czasie prowadzonego dochodzenia, działalność zmarłego i jego powiązania z WSW, Służbą Bezpieczeństwa oraz Agenturalnym Wywiadem Operacyjnym.
Tworzącą się w Austrii, Belgii i RFN polskojęzyczną zorganizowaną przestępczość ukierunkowaną na handel bronią, narkotykami oraz przemyt spirytusu. Dlaczego nie wyjaśniono żadnej tego typu sprawy, choć już 22 lata formalnie nie znajdujemy się pod zwierzchnictwem Moskwy?
Na te pytania, wbrew pozorom, łatwo o odpowiedzi i częściowo czytelnik odnajdzie je na kartach "Zabić Szpiega". I kiedy zabójca, jako kolejny niewygodny świadek, popełni samobójstwo albo zginie z ręki "nieznanych sprawców".
Spis treści: Manifest lipcowy 1989 roku Dni następne Kontrwywiad wojskowy PRL i SB Niewygodny agent Austria, Belgia, Niemcy Dlaczego Wrocław?