Przeżyłem upadek w przepaść. Przeżyłem zniszczenie bazy w Ashwood Estates.
Byłem wtedy nieprzytomny, ale Malcolm powiedział, że coś chroniło nas przed zmiażdżeniem, jakby jakaś siła osłaniała nas przed niszczącym wszystko kataklizmem. Może to z wyczerpania, a może zaczynam już majaczyć, ale w tej chwili nabieram głębokiej, jasnej pewności, że śmierć nie jest mi pisana.
Że mam inny cel w życiu, gdzieś poza tymi walącymi się ścianami, i ta szalona chwila nie doprowadzi mnie do niego. Od dwunastu lat mieszka na Ziemi, szykując się do wojny, która zdecyduje o losie naszej planety.