,,Podstawowe pytanie, które zada czytelnik, biorąc do ręki Zapiski semiotyczne, będzie brzmiało: o czym jest ta książka? Od razu odpowiadam.
Traktuje ona o kaligrafii, semiotyce koloru, semiotyce sensorycznej, sztuce średniowiecznej i nowoczesnej, literaturze, muzyce rockowej, reklamie, a nawet chiromancji. O naszym niespójnym ,,ja", o samotności, cierpieniu i próbach oswojenia świata poprzez znaki.
Marcin Rychlewski "Rychlewski opowiada w swojej książce o schyłku i narodzinach jednocześnie - schyłkowe są wiersze Różewicza, powieści Camusa, malarstwo Moneta czy muzyka Pink Floyd, bo zawsze wymagające sensotwórczego skupienia; narodziny metakultury nowości i cyfrowego nadmiaru burzą na dobre wielowiekowy ład i domagają się innego rodzaju umiejętności uczestnictwa w kulturze - opartego na nieuważności i nieustającej czujności ,,wejść" i ,,wyjść". [...\ Zapiski semiotyczne można śmiało potraktować jako podręcznikowe opracowanie z dziedziny ,,czytania świata wokół nas", takiego w dodatku, które uczy poruszania się gąszczu znaczeń pozornie pozbawionego ładu, ale - jak się okazuje - będącego rozwinięciem, często w postaci ,,kłącza", swoich wyjściowych kategorii".