W tej książce nie chcę udzielać prostych rad i odpowiedzi na pytanie, jak się pozbyć kłopotów z ogrodu. Uważam, że takich rad po prostu nie ma.
Powtarza się dwadzieścia, może trzydzieści kilka chorób, szkodników i różnych innych zjawisk oraz czynników uprzykrzających życie ogrodnikom. Postanowiłem więc, że napiszę taki poradnik, w którym zamieszczę informacje o tym, co doraźnie pomaga, ale i wyjaśnię, dlaczego nie wszystkie plagi nawiedzające ogródek to typowe czarne charaktery.
Zawsze mi miło, gdy otrzymuję listy z pytaniami i prośbami o radę od czytelników moich książek i widzów Roku w ogrodzie. To przecież znaczy, że wszystko, co opowiadam w szklanym okienku i wypisuję w kolejnych publikacjach, ma sens.
To podsumowanie korespondencji, którą prowadzę z nieznanymi mi na ogół osobami, właścicielami ogrodów i roślin doświadczonych przez różne przypadki i wypadki. Większość listów i tak dotyczy tego, co najbardziej boli: szkodników, chorób oraz próśb o domowe na nie sposoby.