Jest to opowieść o pięciu ziarenkach grochu, które urosły w jednym strąku. Pewnego dnia mały chłopiec zerwał strąk, a ziarenka użył jako naboi do swojej dmuchawki.
Dwa upadły na ziemię, jedno upadło obok mrowiska, następne wpadło do dziupli w drzewie, a piąte w szparę między deskami poddasza. Na poddaszu mieszkała mała dziewczynka, która była chora, ale często musiała zostawać sama w domu, ze względu na pracę swojej mamy.