Ostatnia wyprawa chyba wyczerpała pokłady szczęścia Kojota - mógł zginąć w anomalii, ale trafiło na kogoś innego. Ta sama anomalia pomogła mu wyjść cało z ataku mutanta.
- To powinno dać mu do myślenia, bo przecież nie można ciągle wygrywać.
- A może sam zasabotował swoje powodzenie zadawaniem nieodpowiednich pytań?
- Tak czy inaczej, fart Kojota właśnie go opuścił.
- Więcej - wyszedł trzaskając drzwiami a Kojota zostawił sam na sam z żołnierzami z Kordonu.
- Dla stalkera to towarzystwo równie miłe, co wataha ślepych psów.
Pocisk, który powinien urwać mu nogę, ledwie go drasnął. A jeśli całe spotkanie kończy się złożeniem propozycji nie do odrzucenia i wycieczką do Zony na zlecenie wojska, to wniosek może być tylko jeden.
- Kojot właśnie wpadł w szambo.
- Po szyję.
📘 Ziemia złych uroków. Tom 1
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę