Daniel Sulim budzi się z koszmarnego snu. Do mężczyzny dzwoni jego dawny znajomy z liceum, który, słysząc wcześniej o paranormalnych zdolnościach Daniela, prosi go o odszukanie zaginionej córki.
Jasnowidz wie, że dziewczyna ma na imię Kinga, słyszał je w snach. Niechętnie jedzie do Otwocka, gdzie musi zmierzyć się także z bolesnymi wspomnieniami przemocy rówieśniczej, której był ofiarą.