Nie bez powodu tytuł ten często nazywany jest książką historyczną wszechczasów. Niewiele jest prac napisanych przez badaczy, które krążą zarówno w powszechnym, jak i naukowym obiegu przez blisko 250 lat.
Wydane po raz pierwszy w końcu XVIII wieku, wielokrotnie wznawiane i tłumaczone na kilkanaście języków już na stałe zagościło wśród klasycznych pozycji dziejów starożytnych. Początków schyłkowego okresu tego największego w dziejach ludzkości imperium dopatruje się Gibbon już w wydarzeniach wieku II po Chrystusie.
Dalej konsekwentnie prowadzi opowieść poprzez zdobycie Rzymu i Konstantynopola przez kolejnych barbarzyńców, aż do schyłku wieku XVI. Oryginalna narracja wyraźnie rozdziela dzieje cesarstwa na zachodzie i dzieje właściwego Rzymu od losów Konstantynopola i cesarstwa wschodniego.
Siła i popularność dzieła Gibbona opiera się na porządnym warsztacie naukowego badacza źródeł z epoki przy jednoczesnych literackich walorach tekstu. Trzy woluminy bez reszty wciągają czytelnika plastycznością opisu i rzeczowością narracji podanej żywym, dalekim od naukowej hermetyczności językiem.
Warto dodać, że dzisiaj, w czasach namysłu nad kondycją zachodniej cywilizacji w XXI wieku, nasuwające się analogie otwierają dodatkowe pole do dyskusji.