Skąd się biorą bohaterowie? Dlaczego młodzi ludzie woleli zginąć niż żyć w niemieckiej niewoli lub pod sowiecką okupacją?
Odpowiedź jest prosta - takie wartości wynieśli z rodzinnego domu, ze szkoły, z drużyny harcerskiej. W chwili wydania książki "Zośkowiec" w 2013 roku był jednym z ostatnich czterdziestu czterech żyjących żołnierzy Batalionu AK "Zośka".
"Halicz", członek plutonu "Felek", wspomina świat, który przeminął. Potem udział w konspiracji, w akcjach "małego sabotażu", wreszcie - w Powstaniu Warszawskim.
Transport broni przygotowanej na godzinę "W", krwawe walki na Woli i w Śródmieściu, zmagania na Przyczółku Czerniakowski, gdzie na jego oczach zginął Andrzej Romocki "Morro".