Jan Rodowicz Anoda. Był legendą Szarych Szeregów.
- To on pierwszy rzucił butelkę z benzyną podczas akcji pod Arsenałem.
- UB przyszło po niego w Wigilię 1948 r.
- Dwa tygodnie później już nie żył.
- Oficjalna wersja mówiła: wyskoczył z okna czwartego piętra gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.
- Nikt z bliskich w to nie uwierzył.
- Wszyscy słyszeli o ubeckich torturach.
- Podejrzewano, że Anodę śmiertelnie pobito albo zastrzelono.
- Czy dowiemy się kiedykolwiek, jak było naprawdę?