Poematy Karola Samsela trzeba czytać inaczej. W innych wymiarach i nie według zasad, do których nas przyuczono.
Trzeba się dać ponieść zgęszczonym asocjacjom, chaosom, które nosi pod czaszką tak zwany oczytany człowiek. Trzeba stawiać opór, dawać odpór, bo dopiero w takim zderzeniu wyświetla się cień znaczenia albo wirująca gwiazda Nietzschego.