Opowieść o diablicy, która z miłości do człowieka piekło porzuciła. Za siedmioma górami, za siedmioma lasami i siedmioma rzekami żył sobie czarownik Stanisław.
Kiedyś doradzał królowi, lecz gdy z Zachodu nadeszła do Polski dziwna moda na palenie tych, co parają się czarami, musiał dwór opuścić. I tak z roku na rok gorzkniał - coraz rzadziej o siebie dbał, za to coraz częściej miał smak na miody sycone, wina i piwa.
Diablica owa dała nogę z czarciego świata, bo marzyła o tym, aby stać się człowiekiem, mieć rodzinę i o nią dbać. Tymczasem w pogoń za uciekinierką wyruszył wysłannik Jego Najsroższej Niemiłosierności, niezbyt rozgarnięty lecz nadgorliwy diabeł Boruta, natomiast Stanisław znów trafił na dwór królewski, na którym zamiast króla niepodzielnie rządził demoniczny ojciec kurator.