Najnowsza publicystyka autora Michnikowszczyzny. Krajobraz po 2-letniej świętej wojnie między Kaczorem a Donaldem.
Nakreślony, jak to u Ziemkiewicza, bez litości, wbrew stadu i pod prąd. I o Kaczyńskim, z którym nie wytrzyma nikt, skoro nie wytrwał nawet Dorn.
Pod dyktando jej gwiazdorów i etatowych autorytetów, z którymi drugie już dziesięciolecie od odzyskania niepodległości mocujemy się w...kisielu. Bo zdaniem autora, życie w Polsce to pływanie w basenie napełnionym kisielem: Niby pływasz jak w wodzie, ale każdy ruch kosztuje więcej wysiłku.
Do momentu, aż na chwilę znajdzie się w wodzie lub choć tylko popatrzy, jak sobie radzą ci, którzy po prostu pływają.