Dziesięć lat po zawieszeniu butów na kołku ten początkujący trener na nowo przypomniał sobie, że nie tak dawno był jeszcze wspaniałym piłkarzem: rozgrywającym, strzelcem bramek, wirtuozem... eleganckim i legendarnym już graczem.
Dzisiaj powszechne zapotrzebowanie na obraz ujawnia to, czego publiczność podświadomie oczekuje: ludzie znów chcą go ujrzeć.Subtelna zmiana kierunku piłki w jego wykonaniu, scenka zarejestrowana podczas sesji treningowej, wystarczy, aby filmik ten był oglądany w internecie setki tysięcy razy. Nieoczekiwane przyjęcie przez niego piłki poza linią boczną boiska podczas oficjalnego meczu wystarczy, żeby wywołać oklaski kibiców na stadionie i by scenka ta była wielokrotnie powtarzana w zwolnionym tempie dla telewidzów.
(fragment)Nie ma kibica, który nie wiedziałby, kim jest genialny Zizou. Bo zanim stał się ikoną francuskiej piłki, był skrajnie nieśmiałym Yazidem, cierpiącym na łagodną odmianę talasemii, który w pewnym momencie nie bał się jednak powiedzieć: "Sprzedali mnie jak jakieś zwierzę".
Niezwykła historia.Izabela Koprowiak, "Przegląd Sportowy" Zinédine Zidane przechodził kiedyś obok luksusowego hotelu Carlton w Cannes, ale był młody, cichy, niezbyt bogato ubrany i nie miał odwagi wejść nawet do hallu, żeby zobaczyć, jak tam jest w środku. Kilka lat później witano go w progu tego hotelu, gdzie czekał na niego apartament cesarski.To mówi coś o zmianach w jego życiu, które dokonały się dzięki piłce.
Kiedy wszyscy myśleli, że to pożegnanie z piłką, Zinédine zaczął drugie życie - jako trener. Powinni ją przeczytać młodzi chłopcy, marzący o karierach piłkarskich.Stefan Szczepłek, dziennikarz sportowy Patrick Fort - jeden z czołowych francuskich dziennikarzy sportowych, korespondent agencji prasowej AFP.
Autor książki Bagdad: Journal d'un reporter (2007).Jean Philippe - uznany dziennikarz, pracował w redakcji "Nice-Matin" w Cannes.