Tytuł książki Joanny Mueller nawiązuje do łacińskiego ultima thule, co oznacza "koniec świata", "kres czegoś" bądź "ostatnie znane miejsce". W Georgikach Wergiliusz użył tego określenia w znaczeniu "ultimatum".
Tom jest podzieloną na siedem mieszkań "twierdzą duchową", macierzyńską "intymną wyspą" Sprawy publiczne zmagają się tu z doświadczeniami prywatnymi, leżącymi niekiedy na samych krańcach wypowiadalności.