Kalahari, tytułowe opowiadanie całego tomu, to historia mężczyzny, który jedzie przez południowoafrykański busz w poszukiwaniu syna, ciężko chorego na malarię. Oczywiście to nie tropikalna choroba wysuwa się w opowiadaniu na pierwszy plan, ale obcy, dziki i nieprzyjazny świat.
Wielkie miasto Johannesburg z wysokimi biurowcami stojącymi tuż obok dzielnic biedy, w którym apartheid nadal pozostał żywy. Tak daleko w głąb Czarnego Lądu nie zapuścił się żaden pisarz polski!Maciej Urbanowski, "Newsweek" Z recenzji Soweto - my love: Albińskiego interesuje południowoafrykańska codzienność, konsekwentnie przybliża nam sprawy Czarnego Lądu, a czyni to w sposób szczególny - bez egzotyki i cudowności, rzeczowo, zachowując niezwykłą uważność i wrażliwość.Dariusz Nowacki, "Gazeta Wyborcza" Zjawisko niecodzienne: znakomity polski pisarz nieskażony polska literaturą.
(...) Albińskiemu udało się uratować z buzującego kotła polskich kompleksów, sporów i artystycznych mód.Piotr Kofta, "Wprost" Hemingway napisał, że rolą pisarza jest sprawić, by czytelnik więcej odczuł, aniżeli zrozumiał.