Dane James był moim sąsiadem. Silny i sumienny, stanowił dla mnie zakazany owoc.
Wiedział, że się zakochamy, wiedział, że się rozstaniemy. Wpadliśmy w powtarzający się cykl, który był niczym przekleństwo powracającego koszmaru lub nadzieja na znajomy, dobry sen.
Nasza przeszłość była burzliwa, przyszłość rysowała się niewesoło, ale zawsze mieliśmy nasze piękne teraz.