Pierwsza biografia zbrodniarki wojennej z obozu dla dzieci, która w PRL-u pracowała w żłobku.Nikt na tej sali nie jadł żywych myszy i wesz, a ja jadłam w obozie. Na apelu zapytano nas, kto czuje głód, i nas wystąpiło czworo.
- Dano nam żywe myszy i wpychano w usta- zeznawała Maria Gapińska, w obozie Pawłowska.
- Maria Delebis-Jakólska zapamiętała:Kiedyś wylałam farbę i za to Pol mnie skatowała.
- Pod budynkiem była piwnica i tam zrobiono karcer.
Jak mnie zamknięto, to szczury mi nogi obgryzły.Jan Prusinowski zeznawał pod przysięgą:Polecił mi zebrać kał do miski, w której przyniesiono mi jedzenie, i siłą podniósł mi ją do ust. Pol uderzyła mnie z tyłu głowy tak, że twarz wpadła mi do miski, a kał do ust.
- Jak to możliwe, że stała się jedną z najokrutniejszych strażniczek z obozu dla dzieci i młodzieży na Przemysłowej?
- A po wojnie przez kilkanaście lat pracowała jako intendentka w żłobku?
- Do końca życia nie przyznała się do zarzucanych jej zbrodni.
- Proces był poszlakowy.
- Do dziś budzi wątpliwości.
- Śledztwo biograficzne szukające prawdy o kacie, który zabijał polskie dzieci na raty.
Pilnowali, żebym zjadł, co wydaliłem.Eugenia Pol ukończyła siedem klas szkoły podstawowej.
📘 Kat polskich dzieci. Opowieść o Eugenii Pol
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę