Fragment: "Stanisław Saryusz-Żylaki mozolnie wspinał się po schodach. -- Schody są jak pudełko czekoladek -- powiedział.
- -- Nigdy nie wiesz, dlaczego właściwie nie są ruchome i trzeba po nich włazić.
- Przystanął na moment i głęboko się zamyślił.
- -- Właściwie to chyba nie mam racji.
- Muszę wymyślić coś innego"
📘 Kerol i mężczyzna z bramy
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę