POWRÓT LOKIEGO, PIERWSZEGO CYNGLA SKRZYDLATYCH Gdy Lucyfer daje swym zastępom sygnał do rozpoczęcia Apokalipsy, anioły mają na to prostą szpiegowską receptę załatwić Antychrysta. To nic, że kwili jeszcze w swym dziecinnym łóżeczku.
Przykład starego dobrego króla Heroda nie odszedł przecież w zapomnienie historia wciąż jest najlepszą nauczycielką życia. "Kłamcę 3", podobnie zresztą jak i jego poprzednie części, czyta się dosłownie jednym tchem, kolosalny wpływ miał na to swoisty styl i język Ćwieka, oraz oczywiście to niezwykłe poczucie humoru.
Nawet dla tych, którzy nie lubią lub nie mieli styczności z tego typu fantasy, nie aż tak ważne jest to, o czym opowiada, ale to, w jaki sposób zostało nam podane, w jaki język oprawione. Podsumowując, z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że Kłamca 3.
Gorąco polecam tę pozycję, lecz proponuję zacząć serię od początku, bo naprawdę warto. portal 'Paradoks' Seria Kłamca ugruntowała pozycję Jakuba Ćwieka w czołówce polskiej fantastyki, gwarantując uznanie i sympatię rzesz Czytelników.
Lekki, potoczysty styl, łatwość w montowaniu popkulturowych toposów, pełne sarkazmu dialogi i wyraziste postacie to wszystko sprawiło, że Jakuba Ćwieka w fantastycznym światku określa się jako polskiego Davida Gaimana.