Czasem twoje życie musi się wykoleić, żeby potem znowu nabrało rozpędu. Marzena Wierzba jest popularną pisarką, której rytm życia wyznacza pisanie kolejnych pretensjonalnych, przeerotyzowanych książek.
Mąż, szanowany notariusz, angażuje się w romans z młodą kobietą, syn zaskakuje ją niekonwencjonalnymi wyborami, a w dodatku pisarka pada ofiarą psychofanki. Suma złych doświadczeń sprawia jednak, że Marzena, zamiast się ostatecznie załamać, podejmuje walkę z przeciwnościami losu.
Aby dodać sobie animuszu, zaczyna wymyślać optymistyczne sentencje i zapisywać je na różowych karteczkach, a następnie umieszczać na Facebooku. Fakt, że zostaje z tego powodu nazwana „Coelho w spódnicy”, martwi ją tylko na początku, a smutek skutecznie rozwiewa liczba lajków, udostępnień i pełnych zachwytu komentarzy wiernych fanek.
Nie wiedziała, czy lepszą taktyką będzie coś odpowiedzieć, czy też milczeć, licząc, że cisza podziała na intruzkę deprymująco. – Wpuść mnie, kurwo, słyszysz?
– krzyknęła tamta zmienionym, niemal męskim głosem, zupełnie jakby coś w nią wstąpiło. Skoro już tu jestem, to może jednak wypijemy kawę i porozmawiamy o tym, co napisałam?
Przez komórkę, którą zostawiłaś na dole, czy może przez stacjonarny telefon, z którego zrezygnowałaś? w Gdyni) – pisarz, prawnik, podróżnik, zjadliwy komentator rzeczywistości.
„Socjopaty w Londynie”, „Klub samobójców”, a także „Zbrodni pozamałżeńskich”, napisanych w duecie z Agnieszką Lingas-Łoniewską.