Książka, którą wziąłeś do ręki, jest wyjątkowa. Nie znajdziesz w niej przemocy ani mrocznych postaci z horroru.
- Być może uda Ci się dzięki swojej wrażliwości dotknąć świata skrzatów, olbrzymów i innych dziwnych stworzeń.
Zachwycą Cię jednak piękne opisy, ciekawe dialogi i niezwykłe sytuacje, w jakich znajdą się bohaterowie tej baśni. Poznasz niezwykłe życie złej czarownicy, która mimo zamrożonego serca, przyprowadza na zamek małego smoka i obdarza go uczuciem.
Może zobaczysz rzeczy i zjawiska na pozór codzienne i przez to nieznane, z zupełnie innej perspektywy, które na długo pozostawią wrażenie niedosytu i zaciekawienia. Chwil spędzonych na czytaniu nie będziesz chciał zamienić na żadne inne, kiedy poczujesz, że ta książka „żyje”.
- „Kroniki skrzatów” to baśń dla wszystkich – zarówno pięcioletnie dziecko, jak i jego dziadkowie znajdą coś dla siebie!
- Gutkowi nie wypadało się gapić.
- Zabrał cichutko półmisek, skłonił się mimo wszystko i poczłapał do siebie.
- Pokazał mu więc półmisek, jednak nie miało ochoty na pulpeta.
- Czy krzesła jadają takie przysmaki?
- Pewności nie było.
Co bardzo zdziwiło chłopca, krzesło, na którym siedział, odprowadziło go pod drzwi wyjściowe. W tym momencie krzesło zachichotało cicho, odwróciło się na jednej nodze, a potem wróciło na swoje miejsce za stół.
- Jak mogłem pomyśleć, czy krzesło chce pulpeta?
- – zastanawiał się Gutek.
- Przecież drewno nie jada… chyba?
- A krzesło z drzewa jest wykonane, tylko siedzisko ma miękkie.
- Jak mogłem pomyśleć, że przedmiot jest głodny?
- Od pobytu w tym zamku miesza mi się w głowie – pokręcił głową z niedowierzaniem.
- – Nie wstawaj, szkoda fatygi.
Już chciał wstać, żeby sobie nałożyć kulkę, ale pani powstrzymała go. Siedząc nadal na swoim miejscu, wyciągnęła dłoń, po czym półmisek, za sprawą niewidzialnej mocy, powędrował nad stołem prosto pod nos Gutka.
- – Może i nie – palnął bez zastanowienia Gutek.
- – Nie widziałem nigdy w życiu latających półmisków.
- Zajrzał pod spód, jednak niczego tajemniczego nie dojrzał.
- W każdym razie talerz skrzydeł nie posiadał.
- Teraz wszelkie wątpliwości chłopca się rozwiały.
- Miał pewność – półmisek poruszał się za pomocą czarów.
– Śmiało, gwarantuję, że to nie gryzie.
📘 Kroniki skrzatów. Część I: Marbella
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę