Krwawnik, mniszek, ułudka to zapis poetyckiej drogi, którą podąża od lat Natalia de Barbaro, coraz wyraźniej, pewniej moszcząc się w języku, w którym wypowiada swoje liryczne „ja”. Zbiór, na który składają się wznowienia tomów, wydanej w 2010 roku Ciemni i Tkanki z 2017 roku, wzbogacają niepublikowane dotąd wiersze.
Te pierwsze pokazują, jak poszukiwała właściwych sobie środków wyrazu, krążąc wokół tematów, w których to, co drobne, materialne odbija się w tym, co metafizyczne. Te drugie, nowe utwory poetyckie potwierdzają, że kierunek, w jakim zmierza poezja de Barbaro nie zmienił się, choć dojrzał, wyostrzył się, już nie pyta o pozwolenie tylko jasno i precyzyjnie opowiada o światach, na które poetka chce, byśmy zwrócili uwagę.
Upomina się o nią dla tego, co wciąż jeszcze nieutracone, czyli warte naszego starania. Wydała dwa tomiki wierszy: Ciemnia (Zeszyty Literackie, 2010) i Tkanka (Wydawnictwo Literackie, 2017).