Zbiory opowiadań tzw. bezjakubowych to kawałek prozy pisanej bardziej na poważnie.
Jak w kalejdoskopie przewijają się mało znane epizody, artefakty innych epok, alternatywy historyczne, zapomniane wynalazki. Zbierane skrzętnie okruchy przeszłości, tworzą mozaikę, od której podziwiania nikt nie może się oderwać.