Autorka spędziła w Mongolii pięć tygodni, przemierzając tysiące kilometrów: majestatyczne góry, magiczne doliny, pustynię Gobi, miasteczka i miasta, z Ułan Bator na czele. Podróż do Mongolii to jak podróż w przeszłość.
Moje wrażenia dotyczą jednak nie cywilizacji, lecz wszystkiego razem pejzażu, natury, zwierząt i obecności ludzi, skromniej, ale jakoś intensywniej czytamy. Opowieść o polsko-francuskiej wyprawie kilku niedobranych osób, dużo ciekawych informacji i ponadczasowych refleksji, puentowanych poezją, czytaną przez Francuzkę Natalie w zaskakujących momentach.