Ponad sto lat minęło od czasu, gdy dwie rewolucje – lutowa (w marcu) i październikowa (w listopadzie) 1917 r. zmieniły bieg dziejów świata.
Niektórym się to udało, jak na przykład Polakom i narodom krajów bałtyckich, innym nie, i mimo ich heroicznych nieraz wysiłków zagarnęło je imperium czerwone, powstające w miejsce białego. Ludy niemające jeszcze wyrobionego głębokiego poczucia narodowego, nie podejmowały prób stworzenia własnej państwowości.
Polacy, którzy sto lat temu odegrali rolę najbardziej pierwszorzędną dla dziejów świata, zatrzymując imperialny marsz „czerwonej” Rosji ku zrewoltowanym Niemcom, ukazani są w książce zaledwie incydentalnie, na styku z innymi narodami. Polska, ówcześni Polacy i ich dzieło zasługują bowiem na coś znacznie więcej niż około dwudziestostronicowe informacje, co ma odbicie w istniejącej literaturze naukowej.
Jego celem było skonceptualizowanie tematów i problemów już podejmowanych, ale nadal otwartych na historyczne interpretacje. Mógłbym powtórzyć za Johnem Lewisem Gaddisem, znanym profesorem Yale University: „Historycy […\ z łatwością rozpoznają większość poruszanych przeze mnie kwestii, po części dlatego, że w dużej mierze skorzystałem z ich pracy, a po części dlatego, że powtarzam pewne rzeczy, które sam powiedziałem wcześniej”.
Literatura naukowa na temat samej rewolucji oraz wojny domowej w Rosji jest ogromna, ale tylko niewielka jej część poświęcona jest narodom w Rosji owych czasów. Ogrom literatury w języku polskim oraz w wielu innych językach zmusza każdego autora do jej selekcji i w szczególności wymusza pozostawienie na uboczu tekstów nietraktujących o narodach.